|
Nie ma nic niemożliwego
Pewnego dnia przypomniałem sobie, że w szkole byłem zawsze bardzo kiepski z języka niemieckiego. Oczywiście mogłem przyłożyć się bardziej do nauki, ale powód moich złych ocen był jeden: niemiecki w szkole po prostu nie interesował mnie w ogóle. Niezbyt dobre początki jak na kogoś, kto chciał napisać książkę? Ja jednak pomyślałem sobie: Czy nie warto pokazać, że mimo to dam radę? Wystarczy wziąć przykład z ludzi, którzy pomimo wady mowy pracują w telewizji lub w radio. Tak wiec zacząłem po pracy pisać książki: „Jak znów nie płacić podatków?”, „Jak rozpocząć na nowo po bankructwie?”, „Jak stać się milionerem i nim pozostać?”, „W jaki sposób otrzymać w prezencie nieruchomość?”. Książki sprzedawały się bardzo dobrze, choć pierwszą oddałem do korekty w ręce specjalisty, który poprawił jej język. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że czytającym zależy przede wszystkim na treści, a po drugie – nigdy nie sprzedawałem tanich i złych produktów. Ta reguła jest uniwersalna i trzymam się jej do dzisiaj z wielkim powodzeniem.
dalej... |